16 czerwca 2015

Spacer cypryjskim wybrzeżem.

Kalimera! Zeszłotygodniowy wyjazd na Cypr to już druga moja wizyta na wyspie. Wyjazdy służbowe nie pozwalają jednak na podróżnicze szaleństwa na miejscu, więc każdy moment staram się wykorzystać na wyrwanie się z hotelu. Tym razem momenty miałam dwa - porwałam więc aparat i postanowiłam przespacerować się wybrzeżem. Drugi raz zaszalałam jeszcze bardziej i czwartkowy zachód słońca oglądałam na piaszczystej (i pustej!) Coral Bay Beach.

 


Ponad 2 lata temu brałam udział projekcie Youth in Action (obecnie Erasmus+) w okolicach Larnaki (część południowo - wschodnia), w największym kurorcie Cypru, czyli Aya Napie. Poza sezonem (na początku marca) ani trochę nie przypominała europejskiego Las Vegas, którym potocznie jest nazywana, mimo to wyjazd był szalenie udany. Tym razem wróciłam na wyspę w okolice Pafos, czyli region południowo - zachodni. Choć nie miałam zbyt dużej możliwość zwiedzania, a tym bardziej prawdziwego eksplorowania wyspy, udało mi się dwukrotnie uciec od zawodowych obowiązków i wybrać na spacer. 

Ponieważ przed hotelem nie było plaży jako takiej (tylko pas sztucznej trawy), a skaliste wybrzeże nie pozwalało na kąpiele, trzeba było poszukać dobrych stron tej sytuacji. I te dobre strony znajdują się na zdjęciach poniżej :)


Mimo wszystko, wizyta na Cyprze nie mogłaby zostać zaliczona, gdybym choć raz nie wykąpała się w morzu! 20 minut jazdy autobusem miejskim od hotelu  znajduje się plaża Coral Bay - piaszczysta zatoczka, łagodne zejście do wody i fale podmywające stopy, gdy spaceruje się brzegiem morza. Piękny zachód słońca i półgodzinny spacer był dokładnie tym, czego wtedy  potrzebowałam. A o poranku mogłam nawet popływać w morzu! Niestety, wraz ze wschodem słońca cały urok miejsca zniknął. Parasole zasłaniały piasek, leżaki zostały opanowane przez turystów i z pocztówkowego obrazka zostały już tylko wspomnienia i zdjęcia.

 
 

Spodobał Ci się ten post? Będzie mi  miło jeśli podzielisz nim na Facebooku, albo  zostawisz komentarz :)
Zapraszam Cię również na  facebook'owy fanpage!